Aktualności
Wymarzony początek sezonu!
Zespół Marmy-Hadykówki Rzeszów bardzo efektownie rozpoczął sezon ligowy 2010. W dzisiejszym inauguracyjnym spotkaniu rzeszowianie rozbili na własnym torze grudziądzki GTŻ w stosunku 61:28. Nasz team do zwycięstwa poprowadzili Chris Harris i Maciej Kuciapa. Obaj zawodnicy wywalczyli płatne komplety punktów. Najlepszym zawodnikiem gości okazał się doskonale znany kibicom w Rzeszowie Tomasz Chrzanowski, który zdołał zdobyć 8 punktów i bonus.
Pogrom lidera na inaugurację
Tego nikt się nie spodziewał. Na inaugurację rozgrywek w zaległym meczu drugiej kolejki I ligi żużlowcy Marmy Hadykówki Rzeszów rozbili lidera z Grudziądza, wygrywając 61:28
– Obawiałem się tego pojedynku – przyznawał zaraz po ostatnim wyścigu Dariusz Śledź, trener rzeszowskiej drużyny. Nic dziwnego. Grudziądzanie w tym sezonie wygrali już dwa mecze, a formą w nich imponowali Krzysztof Buczkowski, Tomasz Chrzanowski oraz junior Artur Mroczka. Dzięki temu byli liderem tabeli.
Z kolei podopieczni Śledzia w niedzielę po raz pierwszy w tym sezonie spotkali się w tym składzie. Mało tego – dla Anglika Lee Richardsona i Szweda Mikaela Maksa były to pierwsze poważne zawody w tym sezonie. Dlatego też było wiele obaw o formę rzeszowskich żużlowców.
Okazało się jednak, że były one bezpodstawne. Rozwiały je już pierwsze cztery wyścigi, w których rzeszowianie wręcz znokautowali rywali. Cztery podwójne wygrane sprawiły, że Marma Hadykówka objęła prowadzenie 20:4, a na trybunach można było usłyszeć głosy, że z toru wieje nudą. Te słowa słyszał chyba Maciej Kuciapa, który w kolejnym wyścigu przegrał start, ale na dystansie wyprzedził najpierw Anglika Edwarda Kennetta, a za chwilę Australijczyka Rory Schleina. – Taka ta nasza para. Rafał [Okoniewski – przyp. red.] ucieka ze startu, a ja przebijam się z dalszych pozycji – śmiał się po meczu Maciek. – Cieszę się, że dostarczyłem kibicom trochę emocji, ale ja naprawdę wolałbym od startu do mety jechać na czele stawki. Niestety, wciąż mam problemy z dobrym wyjściem spod taśmy – dodawał rzeszowski żużlowiec, który swój wyczyn powtórzył w ostatnim wyścigu, gdy praktycznie na jednym łuku objechał Buczkowskiego i Chrzanowskiego.
Ale wtedy było już dawno po meczu, bo z pierwszego zwycięstwa w tym sezonie rzeszowianie mogli cieszyć się już po dziewiątym wyścigu, gdy na tablicy wyników było 39:15 dla gospodarzy. Mimo że po raz pierwszy zaprezentowali się w tym składzie, pokazali, że stanowią drużynę. Wszyscy się nawzajem wspierali, a na torze praktycznie nie było słabych punktów. Bezkonkurencyjni byli Kuciapa oraz Chris Harris, którzy zdobyli komplety punktów z bonusami. Niewiele im ustępowali Dawid Lampart oraz Szwed Mikael Max.
Harris w sobotę startował w Grand Prix Europy w Lesznie, ale w jego jeździe nie było widać śladów zmęczenia. – Dopiero teraz jestem zmęczony – śmiał się chwilę po ostatnim biegu Anglik. – Cieszy to, że mój pierwszy start w rzeszowskiej drużynie zakończyłem bez porażki – dodawał Harris, który w 13. wyścigu wraz z Okoniewskim zanotował groźny upadek w pierwszym łuku. Mimo że długo nie podnosił się z toru, to w powtórce, jadąc sam przeciwko dwóm rywalom, pewnie wygrał. – Rafała podniosło na wejściu w łuk i zderzyliśmy się. Takie rzeczy się zdarzają – mówił Harris.
Gdyby nie upadki rzeszowskich zawodników, to ich wygrana byłaby jeszcze wyższa. Ciekawe, że z rzeszowskim torem bliżej zapoznali się czterej zawodnicy, którzy przed sezonem zasilili zespół z Rzeszowa, bo oprócz Harrisa i Okoniewskiego w niedzielę leżeli też Szwed Ludvig Lindgren oraz Anglik Lee Richardson. – Widocznie chłopcy chcieli bliżej zapoznać się z torem – żartował Śledź.
Richardson, przed sezonem kreowany na lidera Marmy Hadykówki, zdobył tylko cztery punkty, a po meczu narzekał na ból głowy i pojechał do szpitala na szczegółowe badania. Podobnie zresztą jak uskarżający się na ból szyi Okoniewski, który w znakomitym stylu wygrał pierwsze dwa biegi, a później trochę się pogubił. Jednak w obu przypadkach obyło się bez urazów.
W zespole gości po początkowych niepowodzeniach później nawiązać walkę próbowali Chrzanowski, który zdobył osiem punktów, oraz Buczkowski i Mroczka, którzy dodali po sześć „oczek”. Beznadziejnie wypadli obcokrajowcy. – To było twarde spotkanie z rzeczywistością – przyznawał po meczu Buczkowski. – Gospodarze wykorzystali atut własnego toru, który jest zupełnie inny od naszego. My próbowaliśmy się dopasować, ale nie wychodziło. Nie jechaliśmy wyśmienicie, ale przynajmniej ja, Tomek i Artur osiągnęliśmy granicę przyzwoitości – dodawał.
Za tydzień w niedzielę rzeszowian czeka wyjazd na mecz do Gdańska. – Tam najprawdopodobniej poznamy prawdziwą siłę naszej drużyny. Na razie nie wiadomo, czy my jesteśmy tacy mocni, czy Grudziądz słaby – stwierdził Śledź.
tomasz.welc@rzeszow.agora.pl
Marma-Hadykówka Rzeszów – GTŻ Grudziądz 61:28
Marma-Hadykówka Rzeszów - 61
9. Chris Harris (3,3,2*,3,3) - 14+1
10. Mikael Max (2*,2*,3,1,3) - 11+2
11. Maciej Kuciapa (2*,2*,3,3,2*) - 12+3
12. Rafał Okoniewski (3,3,0,u/w) - 6
13. Lee Richardson (2*,2,u/w,d) - 4+1
14. Dawid Lampart (3,3,-,2,2*,2*) - 12+2
15. Ludvig Lindgren (2*,u) - 2+1
GTŻ Grudziądz - 28
1. Rory Schlein (0,1,1,0,2,0) - 4
2. Edward Kennett (1,0,-,-) - 1
3. Tomasz Chrzanowski (0,3,3,d/start,2*,0) - 8+1
4. Oliver Allen (1,1,1,-,0) - 3
5. Krzysztof Buczkowski (0,1,1*,3,u,1) - 6+1
6. Artur Mroczka (1,1,0,2,1,1) - 6
7. Paweł Kaczorowski (u) - 0
Bieg po biegu:
1. (64,55) Harris, Max, Kennett, Schlein - 5:1
2. (65,66) Lampart, Lindgren, Mroczka, Kaczorowski (u) - 5:1 (10:2)
3. (64,53) Okoniewski, Kuciapa, Allen, Chrzanowski - 5:1 (15:3)
4. (65,25) Lampart, Richardson, Mroczka, Buczkowski - 5:1 (20:4)
5. (66,55) Okoniewski, Kuciapa, Schlein, Kennett - 5:1 (25:5)
6. (65,69) Chrzanowski, Richardson, Allen, Lindgren (u) - 2:4 (27:9)
7. (65,23) Harris, Max, Buczkowski, Mroczka 5:1 - (32:10)
8. (66,41) Chrzanowski, Lampart, Schlein, Richardson (u/w) - 2:4 (34:14)
9. (67,06) Max, Harris, Allen, Chrzanowski (d/start) - 5:1 (39:13)
10. (66,78) Kuciapa, Mroczka, Buczkowski, Okoniewski - 3:3 (42:18)
11. (66,66) Buczkowski, Chrzanowski, Max, Richardson (d4) - 1:5 (43:23)
12. (67,15) Kuciapa, Lampart, Mroczka, Schlein - 5:1 (48:24)
13. (67,19) Harris, Schlein, Buczkowski (u), Okoniewski (u/w) - 3:2 (51:26)
14. (67,23) Max, Lampart, Mroczka, Schlein - 5:1 (56:27)
15. (66,44) Harris, Kuciapa, Buczkowski, Chrzanowski - 5:1 (61:28)
Sędziował Tomasz Proszowski z Tarnowa.
NCD - 64,53 sek. uzyskał Rafał Okoniewski w wyścigu trzecim.
Widzów ok. 7 tyś.
Źródło: www.gazeta.pl
Autor - Tomasz Welc (Gazeta Wyborcza Rzeszów)
Powrót; strona główna Skomentuj na forum
Najbliższy mecz
|
SEZON 2012 |
Ostatni Mecz
|
XXVIII Memoriał im. Eugeniusza Nazimka |
Tabela Ekstraligi - runda zasadnicza
| mecze | pkt | mpkt | |
| Unibax Toruń | 14 | 29 | 139 |
| Stelmet Falubaz Zielona Góra | 14 | 26 | 53 |
| Caelum Stal Gorzów | 14 | 23 | 58 |
| Unia Leszno | 14 | 23 | 61 |
| PGE Marma Rzeszów | 14 | 12 | -51 |
| Betard Sparta Wrocław | 14 | 11 | -44 |
| Tauron Azoty Tarnów | 14 | 8 | -102 |
| Włókniarz Częstochowa | 14 | 8 | -114 |






















