Aktualności

„Rekiny” bez szans w starciu z teamem Dariusza Śledzia (relacja)


RKM ROW Rybnik przegrał na swoim torze z Marmą-Hadykówką Rzeszów 33:45 w czwartkowym, zaległym meczu I ligi żużlowej. Spotkanie zakończono po trzynastu wyścigach z powodu opadów deszczu. Najlepszym zawodnikiem RKM - u był Andriej Karpov - 11 punktów, zaś dla Marmy-Hadykówki Rzeszów najwięcej „oczek” zdobyli Maciej Kuciapa i Lee Richardson (obaj po 9+1). Tym samym trzy punkty meczowe pojechały ze Śląska do Rzeszowa.

 

 

 


RKM ROW Rybnik poległ na własnym torze z Marmą-Hadykówką Rzeszów 33:45. „Rekiny” tylko na początku meczu stawiały czoła przyjezdnym, jednak po groźnie wyglądającym upadku Rafała Flegera (czwarty wyścig), który został odwieziony do szpitala na badania, gospodarze nie potrafili się otrząsnąć i oddali pola rywalom. Ci z kolei po niezbyt udanej dla siebie pierwszej serii startów, dokonali korekt w ustawieniach swoich motocykli i rozpoczęli marsz po zwycięstwo w Rybniku. Sędzia Marek Smyła z Wrocławia postanowił zakończyć zawody po trzynastym biegu ze względu na złe warunki atmosferyczne, jednak w tym momencie wynik meczu był już sprawą rozstrzygniętą.

W inauguracyjnej gonitwie klasę pokazał Duńczyk Nicolai Klindt, który tuż po starcie atakiem przy „kredzie” minął Mikaela Maxa. Chwilę później Ronnie Jamroży wyprzedził Chrisa Harrisa, któremu zdefektował motocykl i dość niespodziewanie to miejscowi wyszli na prowadzenie 4:2. Przed kolejnym wyścigiem w sercach rzeszowskich kibiców nie brakowało niepokoju, bowiem wobec kontuzji Dawida Lamparta parę juniorską teamu znad Wisłoka tworzyli Łukasz Kret i Ludvig Lindgren. Na szczęście na wysokości zadania stanął junior ze Szwecji, który na dystansie zdołał rozdzielić braterski duet Flegerów, przywożąc na „kreskę” cenne dwa „oczka” dla przyjezdnych. Nie najlepsze dopasowanie sprzętu przez rzeszowian do nawierzchni rybnickiego toru po raz kolejny dało o sobie znać w gonitwie trzeciej. Duet RKM - u zdecydowanie wygrał start z parą Rafał Okoniewki - Maciej Kuciapa. Na szczęście na dystansie było już zdecydowanie lepiej i najpierw Maciej Kuciapa, a następnie Rafał Okoniewski zdołali uporać się „na trasie” ze Sławomirem Pysznym (zastąpił w składzie kontuzjowanego Mariusza Węgrzyka). Dzięki temu goście uratowali remis biegowy, bowiem Daniel Nermark był w tym starcie poza zasięgiem naszych zawodników. Kolejna gonitwa przyniosła kolejne emocje i kolejny remis. O zwycięstwo pasjonujący pojedynek stoczyli Andriej Karpov i Lee Richardson - ostatecznie górą był doskonale znany w Rzeszowie Ukrainiec. Gorsi od swoich starszych kolegów nie chcieli być także Rafał Fleger i Ludvig Lindgren, którzy równie zaciekle rywalizowali o trzecie miejsce. Ostatecznie górą był podopieczny Dariusz Śledzia, zaś ambitnie walczący do końca junior miejscowych zanotował groźnie wyglądający upadek, po którym konieczną okazała się wizyta w szpitalu. Przerwa w zawodach trwała z okładem ponad pół godziny, zaś nad obiekt przy ulicy Gliwickiej poczęły nadciągać coraz ciemniejsze chmury.

Rzeszowski zespół nie próżnował i umiejętnie wykorzystał przerwę w zawodach, co było widoczne w dalszej fazie spotkania. W piątej odsłonie dnia rybniczanie wyszli ze startu na 4:2, lecz wkrótce sytuacja na torze wywróciła się do „góry nogami”. „Bomber” szybko uporał się z Nermarkiem, zaś Max nie miał problemów z ograniem Pysznego. Tym samym rzeszowianie wygrali ten wyścig i zmniejszyli przewagę swoich rywali do zaledwie dwóch „oczek” (16:14). Kolejny bieg był rozgrywany dwukrotnie, bowiem w pierwszej jego odsłonie upadek zanotował Kamil Fleger, który został wykluczony z powtórki. W tej zaś kapitalnie ze startu wyszedł „ekspresowy” duet klubu znad Wisłoka Okoniewski - Kuciapa, który nie dał najmniejszych szans osamotnionemu Karpowovi. W tym momencie Marma-Hadykówka Rzeszów po raz pierwszy w tym meczu wyszła na prowadzenie. Jak się później okazało, rzeszowianie tego prowadzenia nie oddali już do końca zawodów. Kolejne dwa wyścigi przynoszą podział punktów za sprawą znakomicie dysponowanych w czwartkowy wieczór Lee Richardsona i Andrieja Karpova, którzy odnieśli przekonywujące triumfy nad resztą stawki w tych startach.

Niestety opady deszczu zaczęły nasilać się przed rozpoczęciem dziewiątego wyścigu, w którym triumfował kapitalnie spasowany do rybnickiego owalu Maciej Kuciapa. Z kolei „Okoń” uporał się na dystansie z Jamrożym i przyjezdni wygrali ten bieg 4:2. Od tej chwili dominacja jeźdźców lidera pierwszoligowych rozgrywek nie podlegała już żadnej dyskusji. Dziesiąta gonitwa zawodów padła łupem Richardsona, który pomimo słabszego momentu startowego nie miał większych problemów z sięgnięciem po trzy punkty. Prawdziwy popis w kolejnym biegu dała para Max - Okoniewski. Spod taśmy gospodarze wystrzelili na podwójne prowadzenie, jednak rzeszowski duet najpierw uporał się z Karpovem, zaś chwilę później nasi chłopcy z „prędkością światła” przemknęli obok bezradnego w tej sytuacji Jamrożego. Dublet w biegu jedenastym a po nim… dublet w kolejnej gonitwie. Zwycięstwo Chrisa Harrisa w następnym starcie nie było dla nikogo zaskoczeniem, jednak „bohaterem” przyjezdnych został Ludvig Lindgren. Szwed w końcu potwierdził drzemiące w nim ogromne możliwości i pięknym atakiem po wewnętrznej przy wyjściu z pierwszego łuku minął lidera gospodarzy Daniela Nermarka, zdobywając w pełni zasłużenie dwa punkty. W trzynastej gonitwie gospodarze w ramach rezerwy taktycznej rzucili do boju swojego „asa” – Andrieja Karpova. Ten nie zawiódł odnosząc biegowe zwycięstwo, jednak za jego plecami linię mety przecięli Maciej Kuciapa i Lee Richardson, zapewniając swojemu zespołowi remis biegowy. Po chwili spiker ogłosił decyzję sędziego Marka Smyły, który postanowił przerwać rozstrzygnięty już mecz z powodu coraz bardziej nasilających się opadów deszczu.

W zawodach zwyciężyła drużyna, która w przeciągu całego meczu okazała się zespołem w pełni kompletnym. Trener Dariusz Śledź może być niemal w stu procentach usatysfakcjonowany z postawy swoich zawodników na Śląsku. Na szczególne słowa pochwały zasługuje z pewnością Maciej Kuciapa, który w końcu pokazał, że również na wyjazdach jest w stanie zdobywać sporą ilość punktów. Długo na swój dobry występ kazał czekać także Ludvig Lindgren, ale w Rybniku Szwed pokazał, że stać go na wiele. Młodszy brat „Fredki” Lindgrena pokazał, że potrafi świetnie walczyć na dystansie. Oby tylko Ludvig zdołał poprawić jeszcze swój moment startowy, a będzie z niego jeszcze spory pożytek w tym sezonie.
Rybniczanie z całą pewnością sprawili wczoraj swoim kibicom spory zawód. W ich szeregach formą błysnął w zasadzie tylko Andriej Karpov, który walczył skutecznie z wyżej notowanymi od sobie zawodnikami. Dobre momenty mieli także Daniel Nermark i Nicolai Klindt, jednak to było zdecydowanie za mało na bardzo dobrze funkcjonującą w tym dniu rzeszowską „maszynkę”. Rybnik zdobyty!

 

 

 



RKM ROW Rybnik - Marma-Hadykówka Rzeszów
33:45


RKM ROW Rybnik - 33
9. Nicolai Klindt (3,2,2,0) - 7
10. Ronnie Jamroży (1,1*,0,0) - 2+1
11. Daniel Nermark (3,2,2,1) - 8
12. Sławomir Pyszny (u,0,1*,-) - 1+1
13. Andriej Karpov (3,1,3,1,3) - 11
14. Kamil Fleger (1,-,u/w,d,d) - 1
15. Rafał Fleger (3,u) - 3

Marma-Hadykówka Rzeszów - 45
1. Chris Harris (d,3,1,3) - 7
2. Mikael Max (2,1,2,3) - 8
3. Rafał Okoniewski (1,3,1,2*) - 7+1
4. Maciej Kuciapa (2,2*,3,2) - 9+1
5. Lee Richardson (2,3,3,1*) - 9+1
6. Łukasz Kret (u,-,0,0,-) - 0
7. Ludvig Lindgren (2,1,2*) - 5+1


Bieg po biegu:
1. Klindt, Max, Jamroży, Harris (d4) - 4:2
2. R.Fleger, Lindgren, K.Fleger, Kret (u4) - 4:2 (8:4)
3. Nermark, Kuciapa, Okoniewski, Pyszny (u) - 3:3 (11:7)
4. Karpov, Richardson, Lindgren, R.Fleger (u3) - 3:3 (14:10)
5. Harris, Nermark, Max, Pyszny - 2:4 (16:14)
6. Okoniewski, Kuciapa, Karpov, K.Fleger (u/w) - 1:5 (17:19)
7. Richardson, Klindt, Jamroży, Kret - 3:3 (20:22)
8. Karpov, Max, Harris, K.Fleger (d4) - 3:3 (23:25)
9. Kuciapa, Klindt, Okoniewski, Jamroży - 2:4 (25:29)
10. Richardson, Nermark, Pyszny, Kret - 3:3 (28:32)
11. Max, Okoniewski, Karpov, Jamroży - 1:5 (29:37)
12. Harris, Lindgren, Nermark, K.Fleger (d4) - 1:5 (30:42)
13. Karpov, Kuciapa, Richardson, Klindt - 3:3 (33:45)


Sędziował: Marek Smyła z Wrocławia.

 


Przygotował 
Maro


 

Powrót; strona główna Skomentuj na forum

Sponsorzy


ICE RACING







Najbliższy mecz

SEZON 2012

Ostatni Mecz

XXVIII Memoriał
im. Eugeniusza Nazimka


Tabela Ekstraligi - runda zasadnicza

mecze pkt mpkt
Unibax Toruń 14 29 139
Stelmet Falubaz Zielona Góra 14 26 53
Caelum Stal Gorzów 14 23 58
Unia Leszno 14 23 61
PGE Marma Rzeszów 14 12 -51
Betard Sparta Wrocław 14 11 -44
Tauron Azoty Tarnów 14 8 -102
Włókniarz Częstochowa 14 8 -114

Patroni Medialni

Żużel, speedway, wyniki na ¿ywo, relacje live, SGP, DPÂŚ, ekstraliga

Oficjalny sponsor: Sponsorzy: