Aktualności

Tak blisko, a jednocześnie tak daleko - czyli GTŻ Grudziądz - Marma-Hadykówka Rzeszów (relacja)


Spora przewaga, jaką zawodnicy GTŻ - u Grudziądz wywalczyli na początku spotkania wystarczyła, by odprawić z kwitkiem faworyta pierwszoligowych rozgrywek - Marmę Hadykówkę Rzeszów. Niestety rzeszowianie po zwycięstwach w Rybniku i Poznaniu, tym razem z Grudziądza wracają „na tarczy”. Gospodarzy do wygranej poprowadził świetnie dysponowany duet Tomasz Chrzanowski - Artur Mroczka. W barwach naszej drużyny kapitalną partię rozegrał Anglik Lee Richardson - 16 punktów. Niestety o nikłej porażce naszego teamu przesądziła słaba postawa rzeszowskiego krajowego „garnituru”.

 

 

 


Nastroje w obydwu drużynach przed meczem były bardzo bojowe. Grudziądzanie musieli wygrać, jeśli nadal chcieli liczyć się w walce o miejsce w pierwszej czwórce rozgrywek, z kolei rzeszowianie chcą po rundzie zasadniczej być liderem tabeli. Zawody rozpoczęły się od biegowego zwycięstwa gości. Mikael Max wpadł na metę przed Oliverem Allenem, a za ich plecami toczyła się zażarta walka o trzecią pozycję pomiędzy Davey'em Wattem i Chrisem Harrisem. Obronną ręką z tej rywalizacji wyszedł „Bomber”, który fantastycznymi „nożycami” minął na dystansie swojego rywala. Następnie do głosu doszli gospodarze i jak później okazało się, był to kluczowy moment całego spotkania. W kolejnych trzech gonitwach zdecydowanie dominowali miejscowi, którzy już po wyjściu z pierwszego łuku znajdowali się na czele stawki i pewnie dowozili podwójne zwycięstwa do mety. Walczyć z rywalami w tej części spotkania próbowali co prawda Lampart i Okoniewski, ale błędy popełniane na dystansie przez podopiecznych Dariusza Śledzia bezwzględnie wykorzystywali jeźdźcy z Pomorza. Tym samym po czterech wyścigach GTŻ uzyskał 10 punktów przewagi i to właśnie ta różnica przesądziła o końcowym triumfie zespołu prowadzonego przez popularnego „Kempesa”. Rzeszowianie swoją niemoc przełamali dopiero w piątym wyścigu, w którym za plecami Chrzanowskiego na metę wpadli Harris i Max. Sporo emocji dostarczyła kibicom kolejna odsłona wczorajszych zawodów. W szóstym wyścigu po słabszym starcie „Buczek” szybko uporał się z Maciejem Kuciapą, a chwilę później ruszył w pogoń za Rafałem Okoniewskim. Efektowne szarże wychowanka GKM - u nie przyniosły jednak skutku. Pomimo tego, to gospodarze mogli cieszyć się ze zwycięstwa 4:2 w tym starcie, bowiem Artur Mroczka był tym razem poza zasięgiem swoich rywali.

Riposta przyjezdnych była tym razem natychmiastowa. Świetnie dysponowany Lee Richardson i Dawid Lampart przywieźli dla naszego teamu cztery „oczka” w starciu z parą Watt - Allen. Niestety „Żurawie” nie poszły w tej fazie zawodów za ciosem i kolejne pięć biegów zakończyło się rezultatem remisowym. Znakomicie w dalszym ciągu prezentował się Lee Richardson, który po pierwszym nieudanym starcie wyraźnie dopasował się do grudziądzkiego toru i już po starcie zostawiał wszystkich rywali za swoimi plecami. Błyskotliwa postawa Brytyjczyka nie wystarczyła jednak do nawiązania równorzędnej walki z podopiecznymi Roberta Kempińskiego. Wspierać „Rico” starał się Chris Harris, który w ósmym starcie bardzo ładnym atakiem wyprzedził zawsze groźnego na własnym torze Krzysztofa Buczkowskiego. W ślady swojego klubowego kolegi próbował pójść w jedenastym wyścigu „Cyber Mike”, ale tym razem górą był ulubieniec miejscowej publiczności - popularny „Buczek”. Niestety w szeregach gości rozczarowywał Rafał Okoniewski, który nie potrafił znaleźć wczoraj odpowiedniego „antidotum” na bardzo specyficzny grudziądzki owal.

Nadzieje w serca rzeszowskich kibiców wlał jeszcze wyścig trzynasty, w którym to Richardson i Harris podwójnie pokonali Watta i Woelberta. Radość w obozie Marmy-Hadykówki Rzeszów nie trwała jednak zbyt długo, bowiem… ta sama para gospodarzy odegrała się już w kolejnym biegu, wygrywając podwójnie i zapewniając swojej drużynie dwa duże punkty do ligowej tabeli. Tym razem zawiodła para Max - Okoniewski, która wyraźnie przegrała ze swoimi rywalami wyjście z pierwszego wirażu i w zasadzie na tym skończyły się emocje w czternastej gonitwie. Na osłodę rzeszowianie zwyciężyli dubletem w ostatniej odsłonie dnia. Po raz kolejny kapitalnie ze startu wystrzelił Lee Richardson, a Chris Harris skorzystał na dystansie z błędu popełnionego przez „Chrzanka”, przedzierając się za plecy swojego kolegi z reprezentacji Wielkiej Brytanii. Po zakończeniu tego biegu miejscowi kibice odetchnęli z ulgą, natomiast w szeregach gości zapanował smutek, bowiem zwycięstwo w Grudziądzu było tak blisko, a jednocześnie tak daleko…

W ekipie GTŻ - u na wyróżnienie zasłużyli przede wszystkim Tomasz Chrzanowski i Artur Mroczka, którzy wspólnie wywalczyli aż 23 „oczka” i poprowadzili swoją drużynę do cennego zwycięstwa. Bardzo ważne punkty dla gospodarzy zdobył w tym meczu Niemiec Kevin Woelbert, a w najlepszym momencie z możliwych przebudził się doskonale znany kibicom w Rzeszowie Davey Watt, który poza ostatnim startem spisywał się grubo poniżej oczekiwań. Wiele więcej miejscowi sympatycy obiecywali sobie także po starcie Krzysztofa Buczkowskiego, który udanie zaprezentował się jedynie w dwóch wyścigach. Po raz kolejny bardzo blado wypadł Oliver Allen, który oprócz inauguracyjnej gonitwy w każdym z wyścigów przyjeżdżał na metę daleko za resztą stawki.

W szeregach Marmy-Hadykówki Rzeszów oprócz niezawodnego Richardsona nieźle spisał się Chris Harris, który wyraźnie dopasował się do toru w drugiej części spotkania. Ważne „oczka” do dorobku drużyny dorzucał Szwed Mikael Max, jednak zawiedli pozostali. O ile zmagającego się z kontuzją obojczyka Dawida Lamparta można usprawiedliwiać, o tyle postawa Rafała Okoniewskiego i w szczególności Macieja Kuciapy pozostawia wiele do życzenia. Niestety kapitalnie spisujący się do tej pory „Okoń” miał wczoraj w Grudziądzu po prostu słabszy dzień. Niczego szczególnego nie pokazał także Ludvig Lindgren, który dwukrotnie zaprezentował się grudziądzkiej publiczności.

Przed rzeszowianami w rundzie zasadniczej jeszcze trzy pojedynki: na własnym torze z Lotosem Wybrzeżem Gdańsk oraz na wyjeździe ze Startem Gniezno i Speedway Miszkolc. Podopieczni Dariusza Śledzia, aby zająć upragnione pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej muszą wygrać przynajmniej dwa spotkania (zdobywając także dwa bonusy) i z pewnością mają duże szanse, by zrealizować swój cel.

 

 

 


GTŻ Grudziądz - Marma-Hadykówka Rzeszów 48:42


GTŻ Grudziądz - 48
9. Davey Watt (0,2,2,1,3) - 8
10. Oliver Allen (2,0,-,0) - 2
11. Tomasz Chrzanowski (3,3,2,3,1) - 12
12. Kamil Brzozowski (2*,0,1,-) - 3+1
13. Krzysztof Buczkowski (2*,1,0,3,0) - 6+1
14. Artur Mroczka (2*,3,3,3,u/w) - 11+1
15. Kevin Woelbert (3,1*,0,2*) - 6+2

Marma-Hadykówka Rzeszów - 42
1. Chris Harris (1,2,1*,2,2*,2*) - 10+3
2. Mikael Max (3,1*,2,2,1) - 9+1
3. Rafał Okoniewski (1,2,0,1*,0) - 4+1
4. Maciej Kuciapa (0,0,-,-) - 0
5. Lee Richardson (1,3,3,3,3,3) - 16
6. Dawid Lampart (1,0,1,t,-) - 2
7. Ludvig Lindgren (0,1) - 1


Bieg po biegu:
1. (69,37) Max, Allen, Harris, Watt - 2:4
2. (68,59) Woelbert, Mroczka, Lampart, Lindgren - 5:1 (7:5)
3. (69,65) Chrzanowski, Brzozowski, Okoniewski, Kuciapa - 5:1 (12:6)
4. (68,57) Mroczka, Buczkowski, Richardson, Lampart - 5:1 (17:7)
5. (69,00) Chrzanowski, Harris, Max, Brzozowski - 3:3 (20:10)
6. (67,87) Mroczka, Okoniewski, Buczkowski, Kuciapa - 4:2 (24:12)
7. (69,06) Richardson, Watt, Lampart, Allen - 2:4 (26:16)
8. (69,19) Mroczka, Max, Harris, Buczkowski - 3:3 (29:19)
9. (69,19) Richardson, Watt, Woelbert, Okoniewski - 3:3 (32:22)
10. (68,87) Richardson, Chrzanowski, Brzozowski, Lampart (t) - 3:3 (35:25)
11. (69,72) Buczkowski, Max, Okoniewski, Allen - 3:3 (38:28)
12. (68,56) Chrzanowski, Harris, Lindgren, Mroczka (u/w) - 3:3 (41:31)
13. (69,47) Richardson, Harris, Watt, Woelbert - 1:5 (42:36)
14. (69,00) Watt, Woelbert, Max, Okoniewski - 5:1 (47:37)
15. (68,47) Richardson, Harris, Chrzanowski, Buczkowski - 1:5 (48:42)

 


NCD
- 67,87 sek. uzyskał Artur Mroczka w wyścigu szóstym.
Sędziował: Marek Wojaczek z Rybnika.



Przygotował Maro

 

Powrót; strona główna Skomentuj na forum

Sponsorzy


ICE RACING







Najbliższy mecz

SEZON 2012

Ostatni Mecz

XXVIII Memoriał
im. Eugeniusza Nazimka


Tabela Ekstraligi - runda zasadnicza

mecze pkt mpkt
Unibax Toruń 14 29 139
Stelmet Falubaz Zielona Góra 14 26 53
Caelum Stal Gorzów 14 23 58
Unia Leszno 14 23 61
PGE Marma Rzeszów 14 12 -51
Betard Sparta Wrocław 14 11 -44
Tauron Azoty Tarnów 14 8 -102
Włókniarz Częstochowa 14 8 -114

Patroni Medialni

Żużel, speedway, wyniki na ¿ywo, relacje live, SGP, DPÂŚ, ekstraliga

Oficjalny sponsor: Sponsorzy: