img_1775

PGE Stal Rzeszów przegrała pierwszy ligowy mecz w tym sezonie. SPAR Falubaz Zielona Góra okazał się lepszy i wygrał 50:40. Nasi zawodnicy pokazali jednak sporo dobrego żużla i napsuli trochę krwi podopiecznym Sławomira Dudka. Liderem naszego zespołu był Peter Kildemand, który zdobył 11 punktów w sześciu startach. Wśród gospodarzy brylował Jarosław Hampel (13 „oczek”).

Początek meczu był bardzo wyrównany. Trzy pierwsze wyścigi zakończyły się remisami. Ze strony PGE Stali pozytywnie zaskoczył Dawid Lampart, który wygrał trzeci bieg dnia. Rozczarował Greg Hancock, który w tym samym wyścigu przyjechał ostatni.

Gospodarze wyszli na prowadzenie w meczu po biegu czwartym. Krystian Pieszczek i Piotr Protasiewicz podwójnie wygrali z Peterem Kildemandem i Krystianem Rempałą. Warto jednak wspomnieć, że „Pepe” i „Pająk” stoczyli porywający pojedynek w którym kilkukrotnie zamieniali się miejscami.

Druga seria startów powiększyła powadzenie gospodarzy. Rzeszowianie dobrze wychodzi spod startu, ale tracili pozycje na dystansie. Peter Ljung stracił prowadzenia na rzecz Grzegorza Walaska, Kildemand został wyprzedzony przez Jarosława Hampela, a Artur Czaja przez Aleksandra Łoktajewa. Tym samym po siedmiu biegach SPAR Falubaz prowadził 25:17.

Trener Janusz Ślączka postanowił skorzystać z rezerwy taktycznej i Mirosława Jabłońskiego zastąpił Kildemandem. To była dobra decyzja. PGE Stal zanotowała po niej pierwszą drużynową wygraną. Kildemand i Ljung wygrali 4:2 z Protasiewiczem i Pieszczkiem. Pomiędzy Duńczykiem, a kapitanem SPAR Falubazu ponownie doszło do porywającej walki. Riposta gospodarzy na wygraną PGE Stali była jednak natychmiastowa. Hampel i Łoktajew podwójnie pokonali Lamparta i Hancocka.

Kolejną podwójną wygraną SPAR Falubaz zaliczył w biegu jedenastym. W następnych dwóch biegach do głosu doszła jednak nasza drużyna. Dwie wygrane po 4:2 pozwoliły zmniejszyć stratę do dziesięciu punktów. W biegach nominowanych trener Ślączka postanowił postawić na kolejną rezerwę taktyczną, którą był tym razem Greg Hancock. Amerykanin przyjechał w 14. biegu za Łoktajewem, a za nimi Czaja na ostatnim łuku przegrał z Walaskiem. Ostatni wyścig „Herbie” wygrał, bieg zakończył się naszą wygraną 4:2, a cały mecz wynikiem 50:40.

Cieszyć mogą dobre wyjścia spod taśmy naszych zawodników, ale martwić muszą tracone pozycje na dystansie. Nasi zawodnicy przeplatali dobre wyścigi ze słabymi, ale na pewno pozostawili po sobie dobre wrażenie. Do kolejnego spotkania ligowego jest dwa tygodnie, które należy przeznaczyć na przemyślenia, wyciągnięcie wniosków i jak najlepsze przygotowania do spotkania z Betardem Spartą Wrocław.

PGE Stal Rzeszów:
1. Peter Ljung 6 (2,2,1,1,-)
2. Mirosław Jabłoński 2+1 (1*,0,-,1,-)
3. Dawid Lampart 5+1 (3,1*,1,0)
4. Greg Hancock 10 (0,2,0,3,2,3)
5. Peter Kildemand 11 (1,2,3,3,1,1)
6. Artur Czaja 6 (3,0,0,3,0)
7. Krystian Rempała 0 (0,0,-)

SPAR Falubaz Zielona Góra:
9. Jarosław Hampel 13 (3,3,3,2,2)
10. Aleksandr Łoktajew 8+2 (0,1,2*,2*,3)
11. Grzegorz Walasek 10 (2,3,2,2,1)
12. Andreas Jonsson 3+2 (1*,1,1*,0)
13. Piotr Protasiewicz 10+1 (2*,3,2,3,0)
14. Alex Zgardziński 2 (2,0,0)
15. Krystian Pieszczek 4+1 (1*,3,0)

Bieg po biegu:
1. Hampel, Ljung, Jabłoński, Łoktajew 3:3
2. Czaja, Zgardziński, Pieszczek, Rempała 3:3 (6:6)
3. Lampart, Walasek, Jonsson, Hancock 3:3 (9:9)
4. Pieszczek, Protasiewicz, Kildemand, Rempała 5:1 (14:10)
5. Walasek, Ljung, Jonsson, Jabłoński 4:2 (18:12)
6. Protasiewicz, Hancock, Lampart, Zgardziński 3:3 (21:15)
7. Hampel, Kildemand, Łoktajew, Czaja 4:2 (25:17)
8. Kildemand, Protasiewicz, Ljung, Pieszczek 2:4 (27:21)
9. Hampel, Łoktajew, Lampart, Hancock 5:1 (32:22)
10. Kildemand, Walasek, Jonsson, Czaja 3:3 (35:25)
11. Protasiewicz, Łoktajew, Jabłoński, Lampart 5:1 (40:26)
12. Czaja, Walasek, Ljung, Zgardziński 2:4 (42:30)
13. Hancock, Hampel, Kildemand, Jonsson 2:4 (44:34)
14. Łoktajew, Hancock, Walasek, Czaja 4:2 (48:36)
15. Hancock, Hampel, Kildemand, Protasiewicz 2:4 (50:40)

Komentarze

1
Zochan 09:28 13 Kwiecień 2015

Brawo panowie. Pokazaliście ducha walki. O to chodzi. 40 punktów w Zielonej to bardzo dobry wynik. Oby tak dalej. Wszyscy na Hetmańską, dopingować Naszych w meczu ze Spartą!!!