PGE Stal Rzeszów-Betard Sparta Wrocław 037

Z wielkim przytupem przywitaliśmy PGE Ekstraligę przy ul. Hetmańskiej 69. PGE Stal pokonała 52:37 zespół z Wrocławia. Rewelacyjnie spisał się wychowanek Stali Rzeszów Dawid Lampart, który zdobył „płatny” komplet punktów. Na wynik zapracował jednak cały zespół i każdy zdobył niezwykle cenne punkty.

Nasza drużyna objęła prowadzenie już w pierwszym wyścigu. Atomowym startem popisał się Kenni Larsen. Duńczyka do ostatnich centymetrów atakował Tai Woffinden. Trzeci przyjechał Mirosław Jabłoński i to dało nam wygraną 4:2.

Bieg juniorski rozpoczął się od upadku na I łuku Maksyma Drabika. Młodzieżowiec Betardu Sparty Wrocław znalazł się w „kleszczach” pomiędzy Krystianem Rempała i Arturem Czają. Na szczęście nie stało mu się nic poważnego. W powtórce najlepiej wystartował Drabik, ale na dystansie zdecydowanym atakiem wyprzedził go Rempała. Sędzia przyznał naszemu wychowankowi ostrzeżenie. Trzeci do mety dojechał Czaja i tym samym ponownie PGE Stal wygrała 4:2.

W trzecim wyścigu doskonale wystartowali Dawid Lampart i Greg Hancock. Amerykanin pojechał do przodu a Lamparta najpierw atakował Michael Jepsen Jensen, a następnie Tomasz Jędrzejak. Nasz wychowanek dowiózł jednak drugą pozycję do mety i dzięki temu nasz zespół odniósł pierwsze podwójne zwycięstwo w tym meczu.

Pierwszą serie startów zakończył zwycięstwem Maciej Janowski. Za jego plecami spore problemy z poprawną jazdą miał Peter Kildemand, który przez chwile spadł nawet na ostatnie miejsce. Ostatecznie uporał się z rywalem, a dzięki drugiemu miejscu Rempały mieliśmy biegowy remis.

W piątym wyścigu para Hancock – Lampart wygrała podwójnie z Woffindenem (popełnił błąd i stracił drugą pozycje) i Vaclavem Milikiem. Dało to bardzo wysokie prowadzenie PGE Stali – aż21:9! W kolejnym biegu wrocławianie (Jędrzejak i Jensen) byli bardzo blisko podwójnej wygranej, ale wielkie show zaprezentował kibicom Kildemand, który rozdzielił parę gości. Widać jednak było, że podopieczni Piotra Barona nie zamierzają składać broni. Potwierdził to wyścig siódmy w którym Janowski i Drabik rozstrzygnęli jego losy na swoją korzyść już na pierwszym łuku.

Jako, że wrocławianie wciąż mieli stratę sześciu punktów to trener Baron skorzystał przed biegiem ósmym z rezerwy taktycznej. Milika zastąpił Janowski, który w pierwszej próbie tego wyścigu zaliczył „lotny” start za który otrzymał ostrzeżenie od sędziego. To nie wytrąciło go jednak z równowagi, ponieważ w drugim podejściu wygrał razem z Woffindenem 5:1 z Kildemandem i Rempałą. W meczu mieliśmy wynik 25:23.

To jednak nie podłamało naszych zawodników. W dziewiątym biegu Larsen i Jabłoński wyszli na podwójne prowadzenie. Tego drugiego na dystansie „nożycami” minął jednak Jędrzejak. Ale przewaga została powiększona do czterech „oczek”.

Bieg dziesiąty przyniósł wiele negatywnych emocji. Ze startu najlepiej wyszedł Lampart i pewnie przed Janowskim zmierzał po trzy punkty. Na trzeciej pozycji znajdował się Hancock, który zanotował defekt opony i musiał zjechać z toru. Na trzecim okrążeniu upadł na tor Janowski, który miał po tej sytuacji mocno pobijane kolano. Na szczęście był zdolny do dalszej jazdy. W dwuosobowej powtórce Lampart bez problemów wygrał z Adrianem Gałą.

Trzecia część meczu rozpoczęła się od mocnego uderzenia PGE Stali. Jabłoński perfekcyjnie rozprowadził wrocławian na pierwszym łuku i razem z Kildemandem popędzili po podwójną wygraną. Na ostatnim łuku Jabłoński miał defekt opony, ale na szczęście zawodnicy Betardu Sparty nie zdążyli go wyprzedzić.

Bardzo wysoką formę potwierdził w 12. biegu Lampart. Wychowanek Stali Rzeszów po raz drugi tego dnia przywiózł za swoimi plecami Woffindena. Przez trzy okrążenia z byłym mistrzem świata prowadził również Czaja, ale ostatecznie Anglik poradził sobie z naszym juniorem. PGE Stal prowadziła 41:30.

Decydujący cios podopieczni trenera Janusza Ślączki wyprowadzili tuż przed biegami nominowanymi. Larsen z Hancockiem wygrali podwójnie z Janowskim i Jensenem. To przypieczętowało pierwszą ligową wygraną PGE Stali w tym sezonie.

W biegach nominowanych trener Baron starał się zmniejszyć rozmiary przegranej wystawiając z rezerwy taktycznej Woffindena. Na niewiele to się jednak zdało, ponieważ doskonałą dyspozycje w niedzielne popołudnie potwierdzili Hancock i Lampart.

Tego drugiego śmiało można uznać za największą gwiazdę meczu. Wychowanek Stali Rzeszów ani razu nie oglądał na mecie pleców rywala, dzięki czemu zdobył „płatny” komplet punktów. Tak udanego meczu w swojej karierze jeszcze nie miał.

Przed naszą drużyną dwa tygodnie przerwy. Kolejny mecz PGE Ekstraligi rozegramy 10 maja w Toruniu. Na stadion przy ul. Hetmańskiej wrócimy tydzień później, kiedy to zmierzymy się z Fogo Unią Leszno w zaległym meczu I rundy.

PGE Stal Rzeszów: 52
9. Kenni Larsen (3,1,3,3,0) 10
10. Mirosław Jabłoński (1,0,1,2*) 4+1
11. Dawid Lampart (2*,2*,3,3,3) 13+2
12. Greg Hancock (3,3,D,2*,3) 11+1
13. Peter Kildemand (1*,2,1,3,0) 7+1
14. Artur Czaja (1,0,1) 2
15. Krystian Rempała (3,2,0) 5

Betard Sparta Wrocław: 37
1. Tai Woffinden (2,1,3,2,1,2) 11
2. Vaclav Milik (D,0,-1,-) 1
3. Tomasz Jędrzejak (1,3,2,0,2) 8
4. Michael Jepsen Jensen (0,1,0,0) 1
5. Maciej Janowski (3,2*,2*,W,1,1*) 9+3
6. Maksym Drabik (2,3,0) 5
7. Adrian Gała (0,0,2) 2

Bieg po biegu:
1. K. Larsen, T.Woffinden, M. Jabłoński, V. Milik (D) 4:2 (4:2)
2. K. Rempała, M. Drabik, A. Czaja, A. Gała 4:2 (8:4)
3. G. Hancock, D. Lampart, T. Jędrzejak, M. J. Jensen 5:1 (13:5)
4. M. Janowski, K. Rempała, P. Kildemand, A. Gała 3:3 (16:8)
5. G. Hancock, D. Lampart, T.Woffinden, V. Milik 5:1 (21:9)
6. T. Jędrzejak, P. Kildemand, M. J. Jensen, A. Czaja 2:4 (23:13)
7. M. Drabik, M. Janowski, K. Larsen, M. Jabłoński 1:5 (24:18)
8. T.Woffinden, M. Janowski, P. Kildemand, K. Rempała 1:5 (25:23)
9. K. Larsen, T. Jędrzejak, M. Jabłoński, M. J. Jensen 4:2 (29:25)
10. D. Lampart, A. Gała, M. Janowski (W), G. Hancock (D) 3:2 (32:27)
11. P. Kildemand, M. Jabłoński, V. Milik, T. Jędrzejak 5:1 (37:28)
12. D. Lampart, T.Woffinden, A. Czaja, M. Drabik 4:2 (41:30)
13. K. Larsen, G. Hancock, M. Janowski, M. J. Jensen 5:1 (46:31)
14. G. Hancock, T. Jędrzejak, T.Woffinden, P. Kildemand 3:3 (49:34)
15. D. Lampart, T.Woffinden, M. Janowski, K. Larsen 3:3 (52:37)

NCD: Krystian Rempała w 2. biegu (64,87).
Widzów: 8 300.
Sędziował: Ryszard Bryła (Zielona Góra); komisarz toru: Józef Piekarski (Toruń).

Komentarze

2
wolter 08:33 27 Kwiecień 2015

WIELCY EKSPERCI SKAZYWALI STALOWKE PRZED ROZGRYWKAMI NA SPADEK.POCZEKAJCIE DO KONCA ROZGRYWEK.STAL NIE JEST TAKA SLABA JAK SIE WAM WYDAWALO..

Konrad 15:21 27 Kwiecień 2015

Piękny mecz i mega koncentracja Żurawi. Szkoda że z Toruniem nie jeździmy za tydzień. Kildemand musi poprawić starty i zrobić casting na miejsce nr 2/10 między Jabłońskim/Baranem i Sówką. W Toruniu wynik 42-48 biorę w ciemno. powodzenia chłopaki.